Ciasto:
250 g
mąki pszennej
65 g
cukru
150 g
masła wyjętego z lodówki
400 g
ciemnej czekolady, połamanej
180 g
masła
szczypta soli
duże jajko
2 łyżki śmietany kremówki
2 łyżki kakao
Nadzienie:
2 łyżki rumu
2 duże jajka
2 żółtka
2 łyżki cukru
łyżka kakao
łyżka cukru pudru
Przygotowanie
Do miski lub na stolnicę wysypać mąkę, cukier, kakao i sól,
wymieszać. Dodać masło pokrojone wcześniej na mniejsze kawałki, posiekać
wszystko dużym nożem. Utworzyć w mieszaninie dołek, wlać tam jajko oraz
śmietanę. Szybko zagnieść ciasto, owinąć folią spożywczą, włożyć do lodówki na
około pół godziny. Po wyjęciu wyłożyć ciastem nasmarowaną wcześniej masłem
formę do tart. Położyć obciążnik (np. papier, a na nim wysypany groch), by
ciasto nie spłynęło z boków formy w czasie pieczenia. Piec w temperaturze 190 stopni
aż do momentu, gdy ciasto będzie gotowe. Po upieczeniu się spodu, odstawić go
na czas robienia nadzienia, by trochę przestygł. Zmniejszyć temperaturę w
piekarniku do 180 stopni. Przygotować dwa garnki - jeden większy, drugi
mniejszy. W większym gotować małą ilość wody, drugi ustawić w nim (ale tak by
dna garnków się nie stykały) i rozpuścić masło. Do rozpuszczonego masła wrzucić
czekoladę, mieszać aż do rozpuszczenia się jej. Podgrzewać jeszcze około 2
minut, potem dodać rum, wymieszać i odstawić do lekkiego przestygnięcia. W
mikserze utrzeć kogel mogel z cukru, jajek i żółtek. Masa musi być puszysta i
bardzo jasna, żeby to uzyskać trzeba ucierać składniki dość długo i na wysokich
obrotach. Gdy będzie już gotowa, powoli dodawać czekoladę, wciąż mieszając -
masa powinna być gęsta. Gotową wylać na upieczony spód, wierzch wyrównać
szpatułką i wstawić do piekarnika. Piec do czasu aż na włożonym w ciasto
szpikulcu nie będzie zostawać czekolada. Wyjąć z piekarnika, a po ostudzeniu
posypać wierz kakao i cukrem pudrem. Podawać w temperaturze pokojowej.
Bomba kaloryczna. Upieczona z okazji urodzin, zjedzona przez
klasę. Tym wypiekiem zdecydowanie podreperowałam swoją reputację po
nieszczęsnych babeczkach. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz